Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszka. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 grudnia 2014

Ciasto czekoladowe z gruszkami



Moi drodzy tak sobie pomyślałam, że czekolady nigdy za dużo, więc postanowiłam uczcić mój powrót na siłownię właśnie takim ciastem. Myślę, że jest bardzo w tematyce jesienno/zimowej, bo gruszek wszędzie jest pod dostatkiem, a w wersji ciepłej z kawą lub podgrzanym mlekiem stanowi idealne uzupełnienie dnia z książką, czy też po prostu zaspokaja chęć na coś słodkiego. :) Zapraszam!:)



Składniki:

200g masła
1 szkl. wody
1 szkl. cukru- ja użyłam 3/4, bo nie lubię bardzo słodkiego
2 szkl. mąki tortowej
3 łyżki kakao
5 łyżeczek proszku do pieczenia
4 jajka
0,5 szkl. wody gazowanej
5 gruszek
czekolada karmelowa bez nadzienia




Do garnka dodajemy masło, wodę i cukier, zagotowujemy. Odstawiamy do ostygnięcia. Dodajemy żółtka oraz przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, Mieszamy. Dolewamy wody gazowanej. 
Białka ubijamy na sztywną pianę.  Dodajemy ją do ciasta i delikatnie mieszamy, wówczas ciasto jest puszyste. 
Gruszki obieramy i przekrawamy na pół. Wykrawamy gniazda nasienne i wypełniamy je pokrojoną w kostkę czekoladą karmelową. Oczywiście możecie dać tam dowolnie co innego, wedle uznania:) Gruszki układamy w formie, łącząc połówki ze sobą. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 60 minut.


















Smacznego!!!!!

A.


niedziela, 24 sierpnia 2014

Gruszki gotowane w syropie



Gruszki są chyba najbardziej eleganckim deserem, jaki znam. Pasują zawsze i na każdą okazję. Można je wkomponować w ciasto lub podawać w towarzystwie czekolady, każde połączenie będzie dobre. Tym razem postanowiłam podzilić się z Wami przepisem na deser, który jest idealny kiedy mamy ochotę na coś słodkiego, a nie ma tylu kalorii co klasyczny deser i co najważniejsze nie zawiera alkoholu, więc można go także podawać dzieciom. Zapraszam...:)


Składniki:

4 średnie gruszki, ja użyłam Konferencji, bo jest ona idealnie twarda
świeża mięta do przybrania
lody waniliowe


Syrop:

1 litr wody
1/4 szklanki cukru, jeśli ktoś lubi naprawdę słodkie można dodać 1/2 szklanki
świeży imbir- kawałek około 5 cm, obrany i pokrojony w plasterki
otarta skórka z połowy cytryny
1 łyżeczka kardamonu



Do garnka dodajemy wszystkie składniki na syrop. Gotujemy na wolnym ogniu, aż cukier się rozpuści. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy dalej przez około 20 minut. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia. W tym czasie obieramy gruszki i pozostawiamy je w całości. Wkładamy je do garnka z syropem i gotujemy przez około 30-40 minut, wszystko zależy od wielkości i stopnia dojrzałości gruszek. Gotujemy do momentu, aż będą miękkie, ale nie będą się rozpadać. Zostawiamy do ostygnięcia w garnku. Podajemy lekko ciepłe z gałką lodów lub ulubionym ciastem.









Smacznego!!!!

A.

piątek, 14 lutego 2014

Panna cotta z gruszką


Panna cotta to klasyczny, włoski deser, który jest naprawdę łatwy w przygotowaniu. Może go może zrobić naprawdę każdy, także ci , którzy nie czują się w kuchni zbyt pewnie :). Najlepiej komponuje się z truskawkami, ale ja użyłam owoców, które obecnie są dostępne, czyli gruszki. Poniżej przepis na wersję bardzo waniliową...nie wiem, czy wiecie, ale wanilia to piękny storczyk, jednakże w kuchni najcenniejsze są strączki, które kryją w sobie pachnące nasiona. Zaczynamy:)

Składniki: dla około 6 osób

800 ml śmietany kremówki ( ja użyłam 36% , bo lepiej się zachowuje w obróbce)
1/2 szklanki cukru- można dać mniej, bo wychodzi dość słodkie
laska wanilii
3 łyżeczki żelatyny w proszku
6 łyżek zimnej wody


Śmietankę wlewamy do garnka, wsypujemy cukier, wkładamy przeciętą wzdłuż laskę wanilii i mieszamy. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i podgrzewamy, co jakiś czas mieszając, aż śmietanka zredukuje się o 1/3. Wyjmujemy wanilię. Zdejmujemy garnek z ognia i odstawiamy do ostygnięcia. Żelatynę mieszamy z wodą i zostawiamy na chwilkę, jak napęcznieje mieszamy ją z ciepłą masą, aż powstanie jednolita masa. Przelewamy krem do miseczek lub kubeczków i gdy mamy pewność, że masa jest wystudzona wstawiamy do lodówki, aż deser się zetnie. Najlepiej przygotować ją dzień wcześniej, żeby postała przez całą noc, wtedy będziemy mieć pewność, że się dobrze zetnie.
Jeśli będziecie mieć problem z wyciągnięciem jej na talerz, to na chwilę przed podaniem wstawcie kubeczek z panna cottą do ciepłej wody, oddzielcie na około nożem i potrząśnijcie.:)




Smacznego!!!

A.