Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowalijki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowalijki. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 kwietnia 2014

Mocno nadziane - jaja faszerowane



Święta już za pasem, więc powoli musimy się do nich zacząć przygotowywać. Przepis, który chce Wam dzisiaj zaproponować musi być zrobiony chwile przed śniadaniem Wielkanocnym, ale przecież musicie wiedzieć co kupić i jak przygotować się do pracy, dlatego ja zrobiłem je już dzisiaj. Jajka faszerowane. Faktem jest, że w moim domu nie zawsze były one tradycją. Pojawiły się dopiero jakieś kilkanaście lat temu. Ciekawi Was pewnie skąd się o nich dowiedziałem. Otóż właśnie przed Wielkanocą siedziałem sobie u mojej przyjaciółki. Jej mama zawołała nas na kolację i podała nam właśnie faszerowane jajka. Zakochałem się w tym smaku i postanowiłem go przenieść do mnie do domu. Pomimo sceptycyzmu mojej mamy na ten temat. Postanowiłem sam przygotować takie nowości na świąteczny stół. To było na tyle proste i szybkie, że poradziłem sobie z tym wtedy w kilkanaście minut. Moi drodzy zabieramy się do pracy. 

Składniki

Jajka - ja dzisiaj robiłem z 4 sztuk
szczypiorek
2 plastry szynki
2 plastry sera żółtego
3 łyżki  majonezu
pieprz, sól i szczypta curry

Jajka gotujemy na twardo i studzimy. Gdy będą zimne obieramy je ze skorupek. Każde jajko przekrawamy na pół i oddzielamy żółtka od białek.



Żółtka wkładamy do miseczki, białka odkładamy na talerz ( to do nich będziemy nakładali farsz ). Szynkę oraz żółty ser kroimy w bardzo drobną kostkę. Szczypiorek siekamy. Żółtka ucieramy z 2 łyżkami majonezu tak, aby nie było grudek.

 Dokładamy szynkę, ser i szczypior. Przyprawiamy i dokładnie mieszamy. 

Nasz farsz już jest gotowy. Nie pozostaje Nam nic innego jak nadziać nim nasze białkowe miseczki i jeść ;)



Smacznego!

T.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Quiche ze szpinakiem i twarogiem




Ania zaproponowała niedawno przepis grecki ze szpinakiem. Przyznam się, że nawet nie potrafię wymówić tej nazwy ;). Ja inspiracji poszukałem w innym europejskim kraju - Francji. Chciałbym Wam zaproponować quiche ze szpinakiem i twarogiem. Pierwszy raz zainspirowałem się tą potrawą w bardzo przypadkowy sposób. Na jednym z naszych tripów wszedłem kiedyś sobie do księgarni i podszedłem do półki z książkami kulinarnymi. Przeglądając kolejne pozycje wypatrzyłem niekonwencjonalny kształt jednej z nich - okrągły. Przeczytałem sobie kilka przepisów i bardzo mi się spodobały. Pewnie dlatego, że do wszystkich możemy zastosować to samo ciasto zmieniając tylko farsze. Chociaż i w samym nadzieniu niewiele się zmienia gdyż jego głównymi składnikami są żółtka i śmietana. Quiche może być podawany na wiele sposobów - z warzywami, mięsem, bądź też różnymi rodzajami sera. Dziś łączymy farsz ze szpinaku z białym twarogiem, który pozostał mi ze zrobienia sałatki.

Ciasto:

200 gram mąki pszennej
75 gram miękkiego masła
6-7 łyżek zimnej wody
zioła prowansalskie/ przyprawa suszone pomidory Kamis

Farsz:

500 gram świeżego szpinaku
czosnek
cebula
śmietana
2 żółtka
300 gram twarogu
4 łyżki oliwy
sól, pieprz, zioła prowansalskie

1 duży pomidor

Ciasto:
Wszystkie składniki łączymy ze sobą na jednolitą masę. Zawijamy w folię i odkładamy do lodówki na 1h.

Cebulę i czosnek siekamy. W głębokim garnku rozgrzewamy oliwę, na którą rzucamy cebulę i czosnek.


Gdy się zeszklą dokładamy szpinak i smażymy, aż nie straci na objętości - zostanie ok 1/4 objętości.


W miseczce mieszamy śmietanę z żółtkami i przyprawami. Dokładamy do szpinaku i odparowujemy przez ok 20 minut. Studzimy i dokładamy pokruszony widelcem twaróg.



Wyjmujemy ciasto, które rozwałkowujemy i układamy na blaszce - ja robię niskie quiche.


Jeśli chcemy zrobić wysoki, ciasto układamy w tortownicy. Podpiekamy 15 minut w piekarniku w temperaturze 200 stopni. Wyjmujemy, nakładamy farsz oraz na górę pokrojonego w plastry pomidora.


Wkładamy do piekarnika na 30 minut, temperatura 180 stopni.



Smacznego!

T.



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Powiew wiosny




Wraz z piękną pogodą za oknem, na straganach i w warzywniakach pojawiają się pierwsze polskie warzywa. To dzięki nim nasze śniadania, obiady, czy kolacje zaczynają wyglądać bardziej lekko, kolorowo i smacznie. Jak wiadomo zimą nasza dieta jest uboga w warzywa, dlatego zapewne każdy z nas z utęsknieniem czeka, na wiosnę i pojawiające się nowalijki. Ciężko sobie odmówić pachnącego ogórka, czy chrupiącej sałaty. Jednakże pamiętajcie, że przy zakupie warzyw o tak wczesnej porze powinniście zwrócić uwagę na ich gabaryty- wybierajcie te, które są mniej dorodne, bo świadczy to o tym, że nie są nawożone nawozami sztucznymi.
Najlepszym sposobem na podawanie wiosennych warzyw jest gotowanie na parze, grillowanie/pieczenie i po prostu podawanie ich na surowo pod postacią sałatek, czy surówek.
My zaproponujemy Wam przepisy, które nie tylko zawierają w sobie rzodkiewkę, czy sałatę i jak zawsze będą proste i smakowe. Zapraszamy!! Gotujcie z nami..:)


Ania i Tomek